piątek, 17 sierpnia 2012

Szampon regenerujący Baikal Harbals - wrażenia z testów

Kolejna próbka otrzymana od dark_lady - szampon regenerujący Baikal Harbals.


Opis producenta:  

Regenerujący szampon do włosów łamliwych i osłabionych na bazie ekstraktów z roślin Bajkału.

Szyszka Syberyjska regeneruje naruszoną strukturę włosów, wzbogaca cebulki włosowe w Witaminę C i B.
Werbena bogata w olejki eteryczne idealnie zmiękcza włosy, zapobiegając ich łamliwości i wypadaniu.
Lnica (Linaria Buriatica) nasyca włosy substancjami odżywczymi, przywraca im wytrzymałość.

Szampon nadaje włosom zdrowy wygląd, blask i elastyczność.


 Analiza składu 

skład: Aqua with infusions of: Verbena Officinalis Extract, Empetrum Sibiricum Extract, Linaria Buriatica Extract, Organic Calendula Officinalis Extract, Organic Olea Europaea Friut; Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Amodimethicone Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid

Skład wygląda przyzwoicie - na samym początku mamy wodę z dużą ilością ekstraktów. Następnie mamy detergenty: Magnesium Laureth Sulfate, jeden z łagodniejszych  siarczanów - "sulfate'ów" i łagodny Cocamidopropyl Betaine. Dalej już emulgatory, surfaktanty (substancje powierzchniowo czynne), konserwanty i zapach.

Użytkowanie  

Muszę przyznać, że mycie włosów tym szamponem jest całkiem przyjemne. Zapach ma delikatny, osobiście kojarzy mi się z bańkami mydlanymi. Ilościowo nakładam go porównywalnie do "starych" szamponów (z SLS, SLES) i pieni się całkiem nieźle. Nie trzeba się namęczyć jak przy myciu odżywką czy "tępymi" szamponami (jak w moim przypadku Babydream). Zauważę przy tym, iż nanosiłam go bezpośrednio z opakowania (rozcieńczając delikatnie na dłoni), bez używania pojemnika z atomizerem (jak to mam w zwyczaju robić). Pojemnik o pojemności ok. 25 ml starczył mi na nieco ponad tydzień codziennego użytkowania. Oryginalne opakowanie mieści 280 ml produktu, czyli przy podobnym użytkowaniu starczyło by na dobre trzy miesiące.




Działanie  

Podoba mi się. Włosy są po nim miękkie i przyjemne, nawet bez stosowania odżywki czy maski (specjalnie sprawdzałam :)). Wiadomo, to tylko szampon, więc to, czego od niego oczekuję, to: żeby dobrze oczyszczał, nie szkodził włosom (nie niszczył, nie plątał, nie podrażniał, nie wysuszał) i był w miarę przyjemny w użytkowaniu. I ten szampon sprawdza się nieźle. Jedynie po myciu zawsze mam kilka (bardzo) mocno splątanych kosmyków, które muszę rozplątywać ręcznie. Mimo to, możliwe, że znalazłam poszukiwany zamiennik dla kofeinowej Alterry (której skład jest nieco gorszy). Jednak zanim trafi do koszyka przy najbliższym zamówieniu, mam zamiar wykończyć pozostałe dwie Alterry i przetestować szampon Urtekram, który czeka na swoją kolej (a po kilku okazyjnych użyciach muszę wspomnieć, że również rokuje bardzo dobrze). Korci mnie też szampon nadający objętość Natura Siberica - moje włosy ostatnio są wprawdzie baardzo gładkie, śliskie i błyszczące, ale smętnie przylegają do głowy i nijak nie mogę ich unieść :/.

14 komentarzy:

  1. Skład bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam balsam i sobe chwalę chociaż dopiero 1 raz użyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszyscy wychwalają te rosyjskie kosmetyki, aż chyba będę musiała nerke sprzedać, żeby na wszystko mi starczyło :D
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście te aż tak drogie nie są :p.

      Usuń
  4. Na objętość polecam z tej samej serii, z której masz regeneracyjny szampon - zioła bajkału - jest super, a włosy są dłużej świeże i faktycznie odbite od głowy(delikatnie, ale zawsze coś). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to może faktycznie spróbuję ten :).

      Usuń
  5. mam strasznie suche włosy i ziołowe szampony się u mnie nie sprawdzają :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem ciekawa balsamu z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio widać maly boom na rosyjskie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio widać mały boom na mówienie o "boomie" na rosyjskie kosmetyki.

      Usuń
  8. ciekawie sie prezentuje,ale nie zwracam wiekszej uwagi na szampony;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie mnie kuszą te rosyjskie kosmetyki, ale nie wiem, czy się skuszę na szampon- zwykłe drogeryjne mi służą, a jednak różnica w cenie jest (jeśli ja już coś kupuję, to zazwyczaj jest to Ziaja albo Joanna, więc nie płacę dużo). Ale jeśli się już w końcu na coś zdecyduję to pewnie jednak kupię szampon z odżywką. Jednak nieprędko to nastąpi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szampon zawiera jeden silikon amodimethicone, dlatego jak dla mnie odpada:( U mnie najlepiej z rosyjskich spisuje się szampon NS.

    OdpowiedzUsuń
  11. u procentovej jest konkurs. możesz wygrać szampon i odżywkę z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz.
Pamiętaj proszę, że to nie jest miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...