wtorek, 15 stycznia 2013

Podsumowanie miesiąca - grudzień

Z braku wcześniejszej możliwości zrobienia aktualnych zdjęć, podsumowanie grudnia pojawia się dopiero teraz. Z grudniowej pielęgnacji byłabym zadowolona, gdyby nie jedna rzecz, z którą zmagam się do teraz - wyjątkowo wzmożonym wypadaniem włosów :/.

Zeszłomiesięczne plany w większości udało mi się wypełnić - w szczególności w końcu podcięłam włosy. Wprawdzie nieco więcej niż zamierzałam - poszło przynajmniej 5 cm (śpieszyłam się...), jednak już trudno, zresztą teraz wyglądają znacznie lepiej. Tak włosy prezentowały się zaraz po ścięciu:

Po podcięciu

Farbowanie ze względu na stan włosów musiałam odłożyć w czasie. Na zamieszczonych zdjęciach możecie dopatrzeć się prześwitów jaśniejszych włosów. Obawiam się farbowania, gdyż to po nocy z mieszanką indygo + maska w proszku + maska płynna zaczęły się moje problemy z wypadaniem włosów - chyba jeszcze nigdy nie wypadały mi ich takie ilości! Niestety, by choć trochę przyciemnić moje włosy za pomocą indygo, muszę trzymać je na głowie przez kilkanaście godzin.

Stan aktualny (prawa część się akurat podwinęła :/)

W kwestii stosowanych produktów wiele się nie zmieniło. Z nowości zaczęłam tylko używać kupiony jakiś czas temu żel stymulujący odrastanie włosów BiovaxMed (po tym, jak zaczęły wypadać). Pojawiła się po nim lekka poprawa, ale jeszcze nie jestem zadowolona - będę próbować dodatkowo i innych rzeczy. Dość często stosowałam maski - zima moim włosom nie służy, przez ogrzewanie łatwiej robią się suche, a od okryć wierzchnich i nakryć głowy plączą się niemiłosiernie. Byli to właściwie sami moim ulubieńcy - złota maska, maska babuni drożdżowa, Kapoor Kahli czy Brahmi. Do końcówek używałam głownie samorobów, z czego przepis na chyba najbardziej udany pojawił się niedawno na blogu.

Nie udało mi się wznowić picia drożdży i na razie się na to nie zapowiada - w pobliskich Biedronkach zamiast drożdży Babuni wszędzie tylko Wyborne - raz kupiłam i nie chciały się ładnie rozpuścić, a w takiej postaci nie jestem w stanie ich przełknąć. Zamiast tego staram się konsekwentnie popijać rozpuszczalne witaminy z Biedronki, olej lniany oraz esencję SuperOwoców i Ziół Beatwell.

Stosowane kosmetyki:

  • Szampon Baikal Herbals - objętość i siła
  • Balsam Baikal Herbals - objętość i siła
  • Złota maska ajurwedyjska Planeta Organica 
  • Maska drożdżowa Receptury Babuszki Agafii
  • Maska drożdżowa BingoSpa (stosowana z dodatkami)
  • Olej łopianowy
  • Olej Mahabhringaraj
  • Olej lniany
  • Płukanka octowa
  • Serum CHI na końcówki
  • Żel stymulujący odrastanie włosów BiovaxMed 

                 Plany na przyszły miesiąc:

  • Zwalczyć wypadanie włosów
  • Pofarbować indygo
  • Pić suplementy
  • Przyspieszyć porost włosów (podcięte 5cm normalnie odrastałoby mi przez (ponad?) pół roku)
  • Zrobić sobie w końcu szampon
  • Dbać o włosy nie mniej niż obecnie :)

32 komentarze:

  1. Teraz "modna" w blogosferze na wypadanie włosów zrobiła się kozieradka i muszę powiedzieć, że stosuję ją dopiero od dwóch tygodni ale już widzę znaczną poprawę w ilości wypadających włosów! :)
    Piękne masz włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam, mam zamiar też spróbować :). Jak dotąd stosowałam olej z kozieradki (jakieś pół roku temu), ale dość nieregularnie i krótko - jest dość drogi i w końcu wykorzystałam go w innym celu.

      Usuń
  2. Cudowne *.*.
    Ja musze trzymac indygo cala noc zeby cos dalo ;). Jednak juz po tych wielu miesiacach kolor jest mega trwaly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też z trwałością jest już całkiem nieźle, jeszcze żebym miała taki piękny kolor jak Twój... :)

      Usuń
  3. Woow no Twoje włosy są genialne! Jeszcze jak przestaną Ci wypadać to już w ogóle będzie cud, miód i orzeszki! Jeśli chodzi o picie drożdży to też nigdzie nie mogę znaleźć tych babuni :( Ale jakoś przemogłam się i pije na razie takie na wpół rozpuszczone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam po takich odruchy wymiotne i prawie nigdy nie wypijam wtedy wszystkiego...

      Usuń
    2. Drożdże babuni znajdziesz w Lidlu

      Usuń
  4. mam nadzieję, że szybko uda Ci się zwalczyć problem wypadania włosów. sama polecam sławną już kozieradkę:) masz najpiękniejsze włosy blogosfery, mój niedościgniony ideał...
    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż miło popatrzeć na takie włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć od niedawna zaczęłam obserwować twojego bloga. Masz śliczne włosy.
    Pozdrawiam i zapraszam kosmetyczka-belli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlaczego natura nie wyposażyła w tak cudowne włosy!
    Wspaniałe! Naprawdę doskonałe!

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę długości i kondycji:)
    ja na szczęście na razie uporałam się z wypadaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze dwie foty mega!

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje włosy robią wrażenie! Powiedz mi, jak długo je zapuszczałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko stwierdzić, właściwie od jakichś 10 lat ciągle zapuszczałam, po czym trafiałam na fryzjera, który opacznie rozumiał termin "podcięcie końcówek". Przypuszczam, że dłuższych niż obecnie (czy raczej przed ostatnim podcięciem) nie miałam, a i tak daleko mi do wymarzonej długości...

      Usuń
  11. Masz piękne włosy,zero prześwitów.Czytając Twój post,poczułam się jakbyś po trosze pisała o mnie.Kochana mi na wypadanie włosów pomogły ampułki radicalu i seboradinu-polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tych ampułkach słyszałam, jak wykończę żel Biovaxu może się skuszę ;).

      Usuń
  12. Piękne włosy :) Też chcę taką długość!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne! :D
    I ten koloor jest nieziemski :)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne włosy
    ja też zapuszczam powiedz ile ty je zapuszczałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak odpisałam wyżej, ciężko stwierdzić, ale długie lata. Mam nadzieję, że w końcu kiedyś osiągnę mój cel ;).

      Usuń
  15. O jejku jej. Włosy idealne. Też takie będę miała, a co!;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej mam do Ciebie pytanie odnośnie olejku z kozieradki o którym wspominałaś wcześniej - czy jest to olejek eteryczny czy taki zwykły tłusty? I jak wrażenia i efekty po jego stosowaniu. Zastanawiam się nad tym olejkiem, czy warto go kupić, wiec Twoja opinia będzie dla mnie bardzo pomocna. A włosy masz cudowne *.* Kiedy ja bede miala taką długość... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. cieszę się, że tutaj trafiłam :D również zaczęłam walkę o długie włosy :D powodzenia i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz śliczne włosy ;) ja na porost polecam olej sesa i picie pokrzywy, u mnie po tych rzeczach rosną szybciutko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeejku nie widzialam tak pieknych wlosow! Ogladnelam wiele blogow wlosomaniaczek ale masakra moje marzenie *.*

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz.
Pamiętaj proszę, że to nie jest miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...